Wycieczka nad Zalew Sulejowski

W dniach 4-8 lipca czterech naszych wychowanków skorzystało z wyjazdu zorganizowanego z okazji początku wakacji. W planach mieliśmy odpoczynek po całym roku szkolnym, ale stawialiśmy na wypoczynek aktywny. Spacery, rowery, ognisko i gry sportowe i te planszowe – to wszystko mieliśmy w planach. Jak wyszło? Świetnie!

We wtorek przybyliśmy na miejsce. Zakwaterowaliśmy się w Swolszycach nad Zalewem Sulejowskim. Miejsce spokojne, ciche, idealne na spacery i rowery. Po obiedzie poszliśmy na rekonesans. Dotarliśmy na tamę, do przystani, z ogromnym rozczarowaniem stwierdziliśmy, że nie ma plaży ale za to trafiliśmy do pobliskiego ośrodka wypoczynkowego „Iłki”, którego właściciele uprzejmie zaproponowali nieodpłatne skorzystanie ze stołu bilardowego i pingpongowego. Po powrocie na miejsce noclegowe przygotowaliśmy i zjedliśmy kolację. Następny dzień szykował się wyjątkowo aktywnie.

W środę poszliśmy na pieszą wycieczkę. Po drodze zwiedziliśmy hydroelektrownie na zaporze Zalewu Sulejowskiego, Zabytkowy kościół w Smardzewicach, kopalnię piasku Biała Góra, Niebieskie Źródła, Groty Nadgórzyckie. Cały spacer zajął nam ponad 7 godzin i pokonaliśmy pieszo 25 km. Warto dodać, że dwóch wychowanków rankiem na rozgrzewkę rankiem zrobiło rowerami trasę długości 12 km. Trzeba przyznać, że to był męczący dzień, dlatego wieczorem pozwoliliśmy sobie już tylko na wysiłek intelektualny – rozegraliśmy dwie partie gry planszowej.

Czwartek rozpoczęliśmy od rowerowej wycieczki do Wolborza. Później zrealizowaliśmy wycieczkę autem. Pojechaliśmy zwiedzić bunkier kolejowy w Jeleniu i bliźniaczy bunkier w Konewce. Zwiedziliśmy Spałę, szczególnie dużo czasu spędziliśmy w Centralnym Ośrodku Sportu gdzie mogliśmy obserwować treningi sportowców-profesjonalistów. Największe wrażenie zrobiło na nas oglądanie treningu skoku o tyczce. To niesamowite na jaką wysokość potrafią się wzbić ludzie siłą własnych mięśni. Następnie pojechaliśmy zwiedzić Inowłódz, kontakt z niemal tysiącletnią historią robi ogromne wrażenie. Bardzo podobał nam się odremontowany zamek królewski lecz jeszcze większe wrażenie robi kościół Św. Idziego, z którego wzgórza rozpościera się piękny widok na rozlewiska Pilicy. To był kolejny intensywny dzień ale po powrocie na nocleg znaleźliśmy w sobie jeszcze trochę energii na rozegranie meczu piłki nożnej. Jedna z drużyn zdecydowanie triumfowała, wynik meczu to 10:5.

Po dwóch intensywnych dniach piątek postanowiliśmy spędzić dużo bardziej leniwie. Wychowankowie, którzy mieli nieco więcej zapału na zwiedzanie pojechali z wychowawcą rowerami do Tomaszowa Mazowieckiego. Pozostali wychowankowie preferowali grę w bilard. Spędziliśmy też kilka godzin wylegując się na słońcu, grając w planszówki, spacerując po okolicy. Na koniec dnia rozpaliliśmy sobie ognisko.

W sobotę niestety trzeba było już wracać, dlatego ten dzień poświęciliśmy głownie na porządki i drobne przyjemności. Całą wycieczka bardzo przypadła wszystkim do gustu. To chyba nie ostatnia w te wakacje.